Mój wolontariat...


 
Mój wolontariat…
 
     Do wzięcia udziału w wolontariacie skłoniła mnie chęć niesienia pomocy innym. Informacje o  różnych akcjach w których mógłbym wziąć udział wyszukiwałem na Facebooku, stronie stowarzyszenia POLITES, a także w różnych mediach. Byłem nieco zaskoczony tym, że wcale nie jest łatwo zostać wolontariuszem będąc nastolatkiem. Okazało się, że na mój udział we wszystkich akcjach musieli wyrazić rodzice i to oni musieli  kontaktować się z organizatorami. Wiele aktywności takich jak pomoc zwierzętom ze schroniska jest niedostępnych dla osób, które nie ukończyły 16 roku życia i nie ukończyły szkoleń prowadzonych przez organizacje koordynujące te działania.
 
 
moj_wolontariat-logo1.jpg    Wydarzeniami, w które się zaangażowałem  najpierw były tegoroczna zbiórka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mająca na celu pomoc dzieciom z wadami wzroku oraz kwesta CARITASU na rzecz pomocy  Ukrainie. Aby wziąć udział w tych akcjach musiałem ze względu na wiek mieć przy sobie osobę dorosłą. Chcąc uczestniczyć w Wielkim Finale WOŚP  zarejestrowałem się i wysłałem do organizatorów zdjęcia do identyfikatora. Przed rozpoczęciem zbiórki musiałem udać się po puszkę do sztabu na ulicy Dworcowej 19/320, tam oprócz puszki otrzymałem również identyfikator. Na początku chodziłem po różnych ulicach w centrum miasta oraz w okolicy dworca kolejowego. Później jednak przeniosłem się na dłużej pod jeden ze sklepów i tam już zostałem. Najbardziej podczas kwesty zaskoczyła mnie ludzka życzliwość, ponieważ wiele osób mówiło, że wyszło specjalnie z domów, w wietrzny i mroźny dzień, aby znaleźć kogoś z puszką i oddać coś na słuszny cel. Miłym gestem potrafili wykazać się też właściciele różnych lokali, którzy pozwalali wolontariuszom korzystać z ich posiłków lub też napojów za darmo. Kwestowałem ponad dziesięć godzin, więc gorąca herbata i pyszny pączek bardzo się przydały. Po kilku dniach otrzymałem z  mojego sztabu certyfikat potwierdzający, że udało mi się zebrać 1048 złotych i 6 groszy.
 
    Drugą akcją, w której uczestniczyłem była zbiórka CARITASU na rzecz pomocy  Ukrainy. Odbywała się ona na Zamku Książąt Pomorskich i podczas kwesty na scenie występowały różne lokalne zespoły muzyczne. Obok sceny znajdowały się namioty, przy których widzowie mogli zakupić napoje lub słodkie przekąski, z których dochód również przeznaczono na pomoc Ukrainie. Było bardzo zimno, więc podobnie jak większość z kwestujących krążyłem z puszką przez około cztery godziny  Do końca kwesty udało mi się zebrać około 250 złotych.
 
 Udział w tych  kwestach dał mi wiele satysfakcji. Mam zamiar niedługo angażować się w kolejne akcje i dalej pomagać innym. 
 
Łukasz Gonera kl. 8F